O co właściwie chodzi?
Korekty cen transferowych w VAT to temat, który powraca od wielu lat i nadal nie doczekał się jednoznacznego rozstrzygnięcia.
Dyskusja trwa, a stawka finansowa bywa bardzo wysoka.
Niedawno zapadły dwa istotne rozstrzygnięcia na poziomie unijnym: Arcomet (C-726/23) oraz Stellantis (C-603/24 – opinia Rzecznik Generalnej Kokott).
W obu sprawach organy podatkowe określiły zaległości w VAT – najpierw w Rumunii, następnie w Portugalii.
W obu przypadkach kwoty były liczone w milionach euro.
Sedno problemu pozostaje niezmienne: jak traktować korekty cen transferowych na gruncie VAT?
Czy są to:
- wynagrodzenie za usługę,
- korekta ceny towarów,
- czy jedynie neutralna alokacja zysku, która nie rodzi skutków w VAT?
Arcomet (C-726/23)
W tej sprawie podmioty powiązane zawarły porozumienie cen transferowych przewidujące określoną docelową marżę oraz roczny mechanizm wyrównawczy realizowany poprzez faktury.
Jeżeli marża przekraczała uzgodniony poziom, wystawiane były faktury obciążeniowe. Trybunał uznał, że przy takiej konstrukcji dochodzi do świadczenia usługi podlegającej opodatkowaniu VAT.
Kluczowe znaczenie miało istnienie stosunku prawnego, jasno określonych zobowiązań po obu stronach oraz wynagrodzenia ustalonego z góry, odzwierciedlającego wartość wykonywanych czynności.
Stellantis (C-603/24 – opinia Rzecznik Generalnej Kokott)
W tym przypadku mechanizm dotyczył korekt cen sprzedaży samochodów dokonywanych po zakończeniu okresu rozliczeniowego zgodnie z algorytmem cen transferowych.
Rzecznik Generalna jednoznacznie wskazała, że samo wyrównanie zysku nie stanowi świadczenia usługi. Korekta TP rozumiana jako alokacja zysku nie powoduje powstania VAT.
W tej sprawie VAT jednak występuje — ponieważ korekta stanowi zmianę ceny konkretnych towarów, a więc prowadzi do zmiany podstawy opodatkowania, a nie do świadczenia odrębnej usługi.
Co z tego wynika?
Korekty cen transferowych nadal stanowią istotne ryzyko z perspektywy VAT.
Albo podmiot wystawiający faktury w ramach rozliczeń wewnątrzgrupowych posiada zaległość w VAT, ponieważ nie naliczył podatku, gdy powinien, albo odbiorca posiada zaległość, ponieważ odliczył VAT, mimo że nie powinien.
Po najnowszym orzecznictwie Trybunału istnieją jednak sposoby zarządzania tym ryzykiem.
W wielu przypadkach wystarczy wprowadzić proste postanowienia umowne (lub inne formy rozliczeń wewnątrzgrupowych) oraz właściwie powiązać dostarczane towary z konkretnymi przepływami pieniężnymi – na przykład poprzez załączniki do faktur.
Jeżeli ten problem występuje w Państwa strukturze, chętnie go omówimy.